Hej !!!!! (widziałam w szafie prezenty cicho zamknij sie głupku! Ale nie zaglądałam więc chyba nic złego sie nie stało ;) już nie umiem się doczekać wigili Ale ale równocześnie nie chce jej bo na kolejną będę musiała czekać cały rok ehhhh... wczoraj przyleciała moja kuzynka i kuzyni :* co z tego że moja babcia sobie wymyśliła atak hakerów na jakieś tam programy samolotów co za bzdury nic takiego sie nie wydarzyło! Ale ona to ma tam swoje widzimisię. choć to nie wigilia dostałam od niej dwie cudowne rzeczy śliczny portfel i zakładkę (wyplataną ręcznie taki dywan) cudna ❤ fotki niżej ;)
spędziliśymy razem cały wieczór kręconc dziwne filmiki i dzwoniąc do moich znajomych a moi kuzyni nawijali po angielsku Boże jakie to było śmieszne :) raz zadzwoniliśmy do mojego kolegi jako chińska restauracja a on takie eeeeeeeee co what !!!! hahahaha dobre. A mój kuzyn takie "ej bez afgańskiego akcentu" xd a ja się dusiłam ze śmiechu więc jako osoba przeszkadzająca w poważnej konwersacji zostałam zamknięta w małym pokoiku gdzie znajduję się sejf dziadka i strasznie dużo starych przedmiotów. Później nieśliśmy we trójkę choinkę cały czas wywracaliśmy się na lodzie śpiewając jakieś bezsensy :D a szliśmy po ciemku więc droga z 5 minut zamieniła się w 20. Oprócz tego że jesteśmy tak nienormalni ze nie umiemy nawet zrobić normalnego selfie. TAK MOJA RODZINA JEST POKRECONA. Zamykanie się w szafie i wrzeszczę hasztag kaspian to normalne ??? będę musiała z tymi wariatami :* (nie skąd Ty sie do nich nie zaliczasz skarbie) bedziemy oglądać osobliwy dom pani peregrine ;) ja już widziałam Alma przecudna tak właściwie to Eva jedna z moich ulubionych aktorek która cudnie narysowała Helena tak mi się podobała w filmie trochę ekstrawagancka dziwna ale i tajemnicza ohhh kocham ten film jak i ją. Eva zagrał a także w mrocznych cieniach równie fantastycznie ❤
Czekam tylko na scenę z moją ulubioną postacią Victorem ^^Śniło mi się dzisiaj takie dziwne rzeczy. "byłam w jakimś kościele z moją klasą i innymi oraz panią z religii. Tam było przedstawienie , które się działo na prawdę. Siedziałam półprzytomna wpatrzona w ołtarz. Błądziłam po nim wzrokiem czekając na aktorów. Zakręciło mi się w głowie kiedy to zobaczyłam maleńka dziewczynka skąd ja wiedziałam , że to dziewczynka ?? NIE to był demon wpatrywałam się w małe oszpecające stworzenie nie miało oczu krew wokół jego łysej głowy miała barwę wyschniętych płatków róży blada śnieżna cera i łachamny ledwo trzymały się na kościach na których ponaciągana jak na płótno sztaluga była poraniona zmarszczkami skóra i te pazury, dziecko nie miało oczu nic ani nosa lub uszu choć miało jedną rzecz tak uśmiech uśmiech powicinany nożycami zakrwawiony bez zębny ciągnący się jak most ze szmat od jednego policzka do drugiego. Dziecko trzymał za kark wielebny szepcząc niezrozumiałe słowa monstrum zaczeło się wić i płakać. Wszyscy wptraywali się w tą scenę jakby była codziennością choć wiedzieli , że to nie był teatr tak to tylko nazwano. Niepotrafiłam tego znieść wstałam ledwo utrzymując się na zwiotczałych noga nie czułam strachu tylko obrzydliwe przygnębienie. Spytałam czy mogę wyjść katechetki a ona na to "Nie jeszcze nawet nie zaczeło jeść i chodzić" - uśmiechneła się diablicznie. A do mnie dotarło odwruciłam głowę o 180 stopni nwm jak to zrobiłam a za mną stało ono wyszczerzone przerażone brudne i wystraszone ..."
Tak się skończyło nwm co o tym myśleć (Helena masz pomysł na nowy horror) muszę lecieć pozdrawiam cieplutko jutro pojawi się nowy post i opis nowego modelu Gringera :*


